Wszystkie piosenki

Piosenka „Fabiański - Zawsze nas ratuje”

Wykonawcy: Qastrod
Produkcja wideo: Qesek

Choć często skreślany zawsze powracał silniejszy, pracował nad każdym błędem, nawet tym najmniejszym. Jego cała kariera to są wzloty i upadki, a praca nad sobą to nie był jego czyn rzadki. Jak się łatwo domyślić w Polsce rozpoczął karierę i jak większość piłkarzy klubów w Polsce zwiedził wiele. Swoje pierwsze sukcesy Łukasz obchodził w Warszawie, gdzie grając wtedy dla Legi w końcu przestał być na ławie, prezentował się dobrze i zostawał doceniany, dwukrotnie jako najlepszy bramkarz został wybierany. po 2 latach grania w Legi, Fabian dostał propozycje, aby grać dla Arsenalu i mieć większe kompetycje. Jak się łatwo domyślić mimo wizji braku składu, Łukasz podpisał kontrakt, w Anglii udzielił wywiadu. Jednak nie miał tam łatwo, chociaż wciąż dostawał rady to kiedy dostawał szanse to często nie dawał rady. A kibice wciąż się śmiali z każdego jednego błędu, mogłoby to doprowadzić go do jakiegoś obłędu. On na szczęście był twardy i nie dał sobie spokoju tylko wciąż trenował ciężko by mieć progres w swym rozwoju. Z czasem był coraz lepszy i dostawał się do składu, a gdy już go wywalczył wtedy pech dał trochę czadu. Było chyba zbyt dobrze, więc zjawiła się kontuzja a gdy już się wyleczył pojawiła się konkluzja. Stracił miejsce na bramce wygryziony przez rodaka, bramka była zajęta już przez innego Polaka. Powrócił do treningów, chciał znów przebić się do składu ale kolejna kontuzja nie dała wrócić do ładu. Było mu coraz ciężej, ławka była jego miejscem, nie chcąc zmarnować kariery szukał gdzie by pograć jeszcze. Wtedy miał sporo szczęścia, że zakupiła go Swansea bo gdyby nie tamten transfer to by ciągle jeszcze błądził. Tam osiągał swe szczyty i gra do dnia dzisiejszego mają wiele pożytku z tego gracza wspaniałego. Rzadko już robi błędy a często ratuje mecze jest tam niezastąpiony ale o tym raczej wiecie. Odkąd tam wylądował to pech chyba go opuścił a zaczęło sprzyjać szczęscie które do swej głowy wpuścił. Gdy na Euro był problem z wyborem Polski bramkarza to po kontuzji Szczęsnego Łukasz się na bramce znalazł. I stał się bohaterem, bez niego by było ciężko aby w meczu ze Szwajcarią Polska mogła wyjść zwycięsko. Ma 31 lat, więc jeszcze chwile pobroni i wszyscy mamy nadzieje, że wiele strzałów obroni. To, że dziś jest wielbiony, to nie zasługa talentu bo bez wytrwałości w pracy by nie wyszedł z tych odmętów. Które trzymały go na dnie i chciały zepsuć karierę, na szczęście Łukasz Fabiański włożył w siebie pracy wiele, a do tego jest skromny i ciągle pozostał sobą, czyli czyli sympatyczną mądrą i pozytywną osobą.

Zagłosuj pierwszy!
Please wait...