Wszystkie piosenki

Piosenka „Szczęsny - Bramkarz Kompletny”

Wykonawcy: Qastrod
Produkcja wideo: Qesek

To kariera, co rozwinęła się świetnie, lecz żeby się tak stało, Wojtek trenował konkretnie. Będąc synem bramkarza który bronił Polskiej Bramki chęć sukcesu była większa nie miał czasu na załamki. Wojtek trenował ciężko, by móc kiedyś być jak tata, wychowanek Agrykoli, lecz to nie był klub na lata. Był tam niecały rok i zaczął trenować w Legii. Miał wtedy 15 lat i rzadko słyszał obelgi, bo jak na obecny wiek, Szczęsny bronił wyśmienicie, to co stało się rok później odmieniło jego życie. Miał tylko 16 lat, kiedy zgłosił się Arsenal, wziął Wojtka do swojej szkółki by wzmocnić przyszły Arsenał, zobaczyli w nim przyszłość chcieli pomóc mu w rozwoju, rozwijał się tam szybko nie potrzebując postoju, Wszystko było zbyt piękne więc pech dał o sobie znać, w wieku 18 lat Szczęsny nie mógł długo grać, Wojtek złamał obie ręce podczas ćwiczeń siłowych, musiał szybko się podnieść aby doznać wrażeń nowych. Szybko wrócił do siebie, poszedł na wypożyczenie gdzie w trzecioligowym Brentford coraz mocniej wierzył w siebie. Znów został doceniony gdy wrócił do Arsenalu i przez nieszczęście kolegi Wojtek dostał się do raju, Przy kontuzji Fabiana, dostał szanse w pierwszym składzie z Manchesterem United miał miejsce w pierwszej obsadzie. Wtedy pokazał klasę i zasiadł w składzie na stałe. Kiedy stawał na bramce, często przypominał skale, bronił niesamowicie mimo tak młodego wieku, chociaż brak doświadczenia czasem taką skałe przekuł. Zdarzały się babole albo niepotrzebne nerwy mimo tego nasz Wojtek i tak w klubie był niezbędny, w 2014 zdobył złote rękawice, czasem gdy dostał podanie dawał ponieść się technice. Więc jaki był z nim problem, że już nie gra w Arsenalu? Skoro był wyśmienity czemu dziś nie gra w Realu? Już wam wszystko tłumaczę to było przez papierosy, Szczęsny lubił zapalić i szyły na niego donosy. Weneger prosił go o to by nie niszczył swej kondycji, bo jeśli będzie palił będzie w gorszej dyspozycji, do tego doszły nerwy po kilku głupich babolach Wojtek wyleciał z bramki taka była jego dola. Wenger nie dał mu szansy więc Szczęsny poszedł do Romy, a tam od pierwszych spotkań był jak nowo narodzony, był bohaterem meczów, bronił wszystko co popadło, Kiedy on stał na bramce to rzadko coś do niej wpadło. W Rzymie jest uwielbiany i raczej tam pozostanie, bo jego specjalizacją jest napastników nękanie. Dziś ma 26 lat więc jak na bramkarza mało a już w piłkarskim świecie często się o nim słyszało. Bo to uzdolniony gracz, chociaż czasem zbyt nerwowy ale co by nie mówić, to jest bramkarz zawodowy. Niech rozwija się dalej i wciąż zaskakuje ludzi bo żeby się tu znaleźć musiał sporo się natrudzić

Ocena: 5.0/5. Głosów: 1
Please wait...